Są dla nas wsparciem

Czasem jedyną nadzieją

Kremacja

chciałbyś dokonać właściwego wyboru

urny

ABY GODNIE ZAPAMIĘTAĆ

Wspomnienia

{

Agat, 20.07.2026 🌈
Nawet nie wiem od czego mam zacząć.
Byłeś ze mną 11 lat, pomagałeś mi w trudnych chwilach, byłeś marzeniem naszej całej rodziny. Najlepszym w życiu ,,cześć” i najgorszym ,,żegnaj”, starałam się dać Ci wszystko co tylko mogłam a potem, odebrał nam Ciebie rak. Byłeś ze mną od mojego 8 roku życia, przeżyłam z tobą moje wszystkie nastoletnie rozterki, weszłam z tobą w dorosłość. Widziałeś to wszystko i po prostu byłeś, wspierając mnie we wszystkim, nawet nie świadomie.

Pamiętam, jak byłam mała i wróciłam do domu, tak bardzo się cieszyłeś, że na mnie skoczyłeś stawając dwoma łapami na ziemi. Wszyscy się wtedy śmiali, że jesteś wyższy ode mnie. Dziś oddałabym wszystko, żebyś zrobił to jeszcze raz.

Dom bez Ciebie jest pusty, nikt nie może się pogodzić ze stratą Ciebie. Wiesz, mama chce zakopać twoje zabawki w ogródku i zapalić tam światełko. Ale na razie nikt nic nie ruszał, nie chcemy tego robić.

Nie mogę znieść myśli, że leżysz sam, w ciemności, zimnie. Dlatego czekam, aż dostaniemy twoje prochy. Wiesz, że teraz już zawsze będziesz mógł być w moim pokoju? Wiem, że pod koniec nie byłeś wstanie wejść po schodach. Teraz będziesz tam już zawsze. Zawsze ze mną czekając na to, aż wszyscy się znowu spotkamy. Wiesz, wezmę tam ze sobą twoją ulubioną zabawkę i twoje smaczki, jestem pewna, że na to czekasz.

Wierzę w to, że teraz już bez bólu, za tęczowym mostem biegasz z innymi zwierzakami i spędzasz miło czas, czekając na nas.

Mam nadzieję, że za tęczowym znalazłeś nowych psich przyjaciół, a może nawet i kocich? Odnalazłeś tam już Heksę? Wiem, że za życia dawno się nie widzieliście, bo nie spotykaliśmy się z ciocią, ale mam nadzieję, że teraz wybawicie się za wszystkie czasy.

Kocham Cię, cała rodzina tęskni, kiedyś znowu się wszyscy spotkamy.
Marta.

Marta Mąkowska
{

Moja Kochana Amberciu, dwa miesiące temu musiałam Cię pożegnać. Nowotwór zabrał Cię w dwa miesiące od diagnozy mimo naszej walki o Twoje zdrowie. Dziś zastanawiam się, co więcej mogłam zrobić byś była ze mną. Bez Ciebie nie ma dla mnie radości. Po tym gdy nieco ponad dwa lata temu odszedł Aresek Ty byłaś dla mnie jedynym wsparciem, teraz zostałam całkiem sama. Dziękuję Animal Park za możliwość godnego pożegnania mojej suczki, towarzyszącej w życiu prywatnym i w pracy. Tęsknota i smutek nie miną

Psia Mama Amberci

Basia Nutria
{

Rudziaczku…

Dziękujemy Ci za to, że pojawiłeś się w Naszym życiu.

Dziękujemy Ci za każde Twoje mruczenie, każde spojrzenie i każdą wspólną chwilę.

Zostawiłeś odciski swoich łapek nie tylko na podłodze, ale przede wszystkim w naszych sercach. Byłeś kotkiem wyjątkowym. Żyłeś według własnych zasad. Byłeś niezależny, odważny, niezwykle zaradny, a jednocześnie troskliwy i opiekuńczy. Miałeś swoją ukochaną Burą, z którą spędzałeś wspólne chwile w ogródku i razem wygrzewaliście się w promieniach słońca. Jak ona ma sobie teraz poradzić bez Ciebie? Bez swojego opiekuna, przyjaciela i towarzysza, do którego tak chętnie się tuliła?

Los nie był dla Ciebie łaskawy. Byłeś wyrzucony i niechciany, ale nigdy się nie poddałeś, walczyłeś o każdy kolejny dzień, by przetrwać. Aż pewnego dnia odnalazłeś Dom – taki, w którym byłeś kochany i na który tak bardzo zasługiwałeś. Miałeś swój ukochany ogródek, to było Twoje królestwo. Kochałeś wolność, świeże powietrze, wygrzewanie się w słońcu i życie na własnych zasadach. Każdy zakątek przypomina nam dziś o Tobie. A teraz…

Rudziaczku… zostawiłeś swój ukochany ogródek. Zostawiłeś Burą i Ogonka. Zostawiłeś nas… Pobiegłeś za Tęczowy Most, gdzie nie ma już bólu, cierpienia ani strachu. Jak mamy sobie teraz poradzić bez Ciebie? Bez Twojego mruczenia, bez Twojego spojrzenia, bez Ciebie wygrzewającego się w ogródku na słońcu. W domu i w ogrodzie jest pusto, bo brakuje właśnie Ciebie.

Kiedyś wspomnienia o Tobie będą wywoływać więcej uśmiechu niż łez. Ale dziś serce pęka z żalu i tęsknoty.

Dziękujemy Ci, Rudziaczku, za to, że nas wybrałeś. Za Twoją miłość, zaufanie i obecność. Dziękujemy, że pozwoliłeś nam być częścią Twojego życia. Będziesz żył w każdym naszych wspomnieniu, w każdym promieniu słońca padającym na Twój ukochany ogródek.

Rudziaczku! Wyjdź nam na spotkanie, gdy kiedyś będzie nam dane znów się spotkać. A teraz biegaj szczęśliwy za Tęczowym Mostem. Kochamy Cię. Na zawsze będziesz w Naszych sercach!

Renata Szubart
Mystery Person
{

Odszedł mój najdroższy kot Tony dlatego że był dla mnie członkiem rodziny chciałam go pożegnać jak najlepiej. Dziękuje bardzo panom Animal Parku za ludzkie podejście i współczucie w tych trudnych dla mnie chwilach. Polecam Was z całego ❤️

Izabela Hojka
{

Samciu … minęły 4 miesiące, tęsknię każdego dnia. Dziękuję za Twoją miłość, za obecność, za chrapkanie, które nas tak uspokajało, za wspólne wyjazdy, za każdy spacer. Tak pusto bez Ciebie… Ale wiesz, część Ciebie jest w moim sercu i tu już zostanie, ta bezwarunkowa miłość promieniuje wokół mnie i obiecuję, że poniosę ją dalej… że uratuje kolejnego pieska. Samciu trafił do nas mając 7 lat , przystojny samiec w typie grenlanda. W schronisku złapał ząbkami moją rękę i tak już zostaliśmy razem na 8 najpiękniejszych lat z mojego życia. Byliśmy nierozłączni, krok w krok , noga w nogę … przemierzyliśmy razem setki kilometrów , podróże , spacery … Samciu był moim najlepszym przyjacielem, nauczył mnie pokory , miłości , oddania … jestem wdzięczna, że mogłam doświadczyć tak pięknej więzi ❤️

Mag Myer
{

Tomasz Krężel
{

Moly ❤️ 10.09.2010💔19.02.2026

Tak naprawdę nie wiem od czego zacząć ale chyba od podziękowań. Moje ukochane słoneczko byłaś ze mną pięknych 15 lat mojego życia kiedy ja byłam malutka rodzice przynieśli ciebie taką małą rudą kulkę którą od pierwszego spojrzenia pokochałam. Byłaś moją małą siostrzyczką wierną słuchaczką która zawsze była przy mnie nawet w chwilach choroby potrafiłaś słuchać i wesprzeć. Nigdy nie zapomnę naszego wspólnego leżenia spacerów wizyt u fryzjera gdy chciałaś gryźć panią fryzjerkę a potem twojej obrazy na mnie i tatę. Twój wózek nadal u nas jest patrząc na niego mam przed oczami ciebie w nim kiedy byłaś szczęśliwa jeżdżąc z nim wszędzie u naszego boku kiedy pojawiła się twoja siostra pokochałaś ją od razu mimo dzielącej różnicy wieku byłaś pieskiem którego nie dało się nie kochać. I mimo tego że odchodząc zostawiłaś po sobie ogromny ból płacz nawet pisząc to nie mogę przestać płakać to dziś dzięki Animal park mogłam ostatni raz potrzymać cię za łapkę i powiedzieć do zobaczenia dziś wróciłaś ze mną do domu tylko w innej formie na zawsze pozostaniesz w moim sercu Mogła bym wiele tutaj jeszcze napisać ale wiem że gdzieś tam czekasz na mnie i jeszcze wiele chwil nas czeka śpij dobrze cukiereczku teraz już bez cierpienia

Twoja rodzina ❤️

Milena Celej
{

Nie szlochaj, stojąc nad moją mogiłą wytrwale – bo tam mnie nie ma, ja nie śpię wcale.

Jestem wiatrem, który wieje w szczerym polu poprzez knieje.

Jestem słońca odblaskiem na zbożu, małym deszczykiem w jesiennym przestworzu.

Gdy się przebudzasz ze snu o świcie – ja Cię pobudzam i wskrzeszam życie, poprzez okrężne ptaków latanie i gwiazd o zmroku migotanie…

Nie płacz, stojąc nad moją mogiłą wytrwale – bo tam mnie nie ma, nie umarłam wcale…

Dinuś, 01.11.2003 r. – 04.01.2018 r.

Najlepszy Przyjacielu…

Po Twoim odejściu moje serce nieodwracalnie pękło, ale miłość do Ciebie jest nie do złamania.

Natalia
{

Nie dopuszczałam do siebie myśli że kiedyś przyjdzie mi/ nam pożegnać się z Belusią. To był mój trzeci pies i wiecie co, umysł jest jakoś tak zaprogramowany że choć byś rozstawał się z setnym psem to płaczesz i przeżywasz tak samo, to jest cecha, zaleta ale też zmora ludzi których serce nie tylko bije ale też czuje. Moja najcudowniejsze śp mama nie ukrywała tego że w życiu będzie mi źle… Powtarzała często że wrażliwcom jest na tym świecie gorzej, wiem, już wiem dlaczego, bo my czujemy za dużo, za mocno, za wszystkich , bierzemy na siebie cały syf tego świata, tak nie można moja najukochańsza Mamo, ale nie da się zobojętnireć. I powiedziałaś mi jeszcze że wrażliwcy mimo tego całego żalu i bólu żyją piękniej.. Dzięki Belusi, żyłam piękniej i bardziej i strasznie mi ciebie brakuje psiaku. Musi minąć trochę czasu ale obiecuję Ci Belusiu że wezmę ze schroniska jakiegoś pieska bo dom bez psa nie jest domem, jest tylko metrażem. Kocham Cię ogromnie, zawsze będziesz przy mnie, wiem o tym. Biegaj sobie tam po drugiej stronie tęczy, moja mama będzie zbierać po Tobie kupy a Jasiek na pewno da ci jakąś swoją zabawkę kocham Cię, tęsknię…

Paulina ADAMSKA
{

6.11.2009-27.11.2025 AMI

Nasz kochany Ami odszedł, zostawiając po sobie pustkę, której nie da się wypełnić. Był nie tylko naszym pieskiem, był członkiem rodziny, naszym codziennym uśmiechem, wsparciem i bezwarunkową miłością. Towarzyszył nam w chwilach radości i smutku, zawsze był obok, zawsze z tym samym ciepłem w oczach. Ami był dla nas całym światem, wiernym przyjacielem, który uczył nas czym jest prawdziwe oddanie i miłość. Choć nie ma go obok nas, na zawsze pozostanie w naszych sercach, wspomnieniach. Dziękujemy Ci kochany piesku za każdy wspólny dzień, radość jaką wnosiłeś do naszego życia.

Twoja rodzina, która kocha Cię bez końca

Pragniemy z całego serca podziękować Państwu za okazaną empatię, wsparcie i profesjonalizm w trudnym dla nas czasie po stracie naszego ukochanego Amisia.Dzięki Państwa delikatności, zrozumieniu i pełnemu szacunku podejściu mogliśmy pożegnać naszego pieska w atmosferze spokoju i godności. Państwa troska i ciepłe słowa pomogły nam przejść przez ten bolesny moment z poczuciem, że Ami został potraktowany z miłością i należytą opieką.

Z wdzięcznością

Rodzina Amika

Izabela Jaworowska

    Kategorie

    Formalities

    INDIVIDUAL CREMATION AT ANIMAL PARK®
    STEP BY STEP