20 kwietnia 2018r. pożegnaliśmy naszą kochaną czarnulkę Amelkę.
Była z nami 16 lat, które niestety minęły jak chwila.
Pojawiła się w naszym domu, gdy mieliśmy 4-letniego Filemonka, którego pożegnaliśmy po 19-tu latach w styczniu 2017r.
Razem stanowili zgrany i kochany duet. Myślimy, że Amelka bardzo tęskniła za Filuniem i dlatego odeszła.
Ameluniu byłaś naszym szczęściem, naszą kochaną przylepką.
Mamy nadzieję, że jest Ci dobrze i bawisz się z Filemonkiem za Tęczowym Mostem.
Bardzo za Wami tęsknimy nasze „mruczusie” kochane.