Miał 12 lat, i przez tyle czasu towarzyszył nam, uwielbiał jazdę samochodem więc często podróżował z nami. Kochał nasz dom, nawet na spacery wychodził niechętnie. Tyle wspólnych lat, dni i chwil, tyle wspomnień. Pozostaje ogromny żal że już go nie ma, po długiej walce, przez 20 miesięcy walczyliśmy z przewlekłą niewydolnością nerek, daliśmy mu odejść w naszym domu który tak kochał, spokojnie odszedł przy nas. Dziękujemy że istnieje takie miejsce jak Animal Park, nie wyobrażaliśmy sobie aby Maxymiliana \” zutylizować \” ani ot tak zakopać. Pozostanie z nami na zawsze.
