Zapłacz, kiedy odejdzie,
jeśli Cię serce zaboli,
że to jeszcze za wcześnie
choć może i z Bożej woli.
Zapłacz, bo dla płaczących
Niebo bywa łaskawsze,
lecz niech uwierzą wierzący,
że ona nie odeszła na zawsze.
Zapłacz, kiedy odejdzie,
uroń łzę jedną i drugą,
i – przestań nim słońce wzejdzie,
bo ona nie odeszła na długo.
Potem rozglądnij się w koło,
ale nie w górę; patrz nisko
i – może wystarczy zawołać,
ona może być już tu blisko…
A jeśli ktoś mi zarzuci,
że świat widzę w krzywym lusterku,
to ja powtórzę: ona wróci…
Choć może w innym futerku.
Kochana Daisy… na zawsze pozostaniesz w naszych sercach. To Ty nauczyłaś nas czym jest prawdziwa miłość i oddanie. Tęsknimy…
