Taszka – kotek o bladoróżowym nosku. Lubiła łapać kropelki wody spadające z niedokręconego kranu, przeglądać się w łazienkowym lustrze i ssać końcówkę ogonka, gdy zbierało jej się na sen. Ambasadorka kociego rodu – od jej pojawienia się w domu zaczęło się pomaganie innym kotom. O dom dla siebie zadbała „chowając się” w deszczowy dzień tuż pod wylotem rynny, a potem drąc się wniebogłosy, bo deszcz, bo mokro, bo ratunku…
Pa, Taszko, lubiłaś spać tuż przy książkach, więc dla ciebie – troszkę zmienione słowa z wiersza Noblistki: „umrzeć – tego się nie robi człowiekowi”.
