Zuzia była ze mną przez 17 lat, była w moim życiu kimś szczególnym. Przez wiele lat uczyłyśmy się siebie wzajemnie. Ona każdego dnia czekała na mnie siedząc przed drzwiami, a ja wiedziałam, że muszę natychmiast wziąć ją na ręce i przytulić. To był rytuał ostatnich 15 lat. Tak mi tego brakuje. Miłość Zuzi była bezwarunkowa i mam nadzieję, że do ostatniej chwili czuła moją wielką miłość i troskę…
