Straciłem kolejna, bardzo mi bliską Istotę. Odeszła Coco, moja 13 letnia labradorka, która była ze mną od szczeniaka. Chciałem aby była jeszcze dłużej ale się nie udało. Nie wiedziałem, że to odejście będzie tak trudne. Była dobrym i wspaniałym psem, który szybko i chętnie się uczył, ale tez, uczył innych, w tym: mnie samego. Pokazywała całą sobą, szczególnie – jak być otwartym na człowieka. Była w tym wyjątkowa! Jest już „po drugiej stronie”, w swoim Psim Raju. Wierze mocno, że któregoś dnia nasze dusze się spotkają…
Stanisław