~ Fidelitatis et remissionem discere a cane…~ – Wierności i przebaczenia ucz się od swojego psa…
Drogi Cadillacu, miłości mojego życia, trudno słowami wyrazić ból, jaki pozostawiłeś po sobie odchodząc 13.01.2017r. za Tęczowy Most. Nie tak wyobrażałam sobie nasze rozstanie, nie sądziłam, że może stać się to tak szybko… przecież miałeś dopiero 9 lat! A jednak! Podstępny nowotwór mózgu zabrał mi Ciebie, zabrał moje największe marzenie, najcenniejszy skarb, jaki posiadałam.
Wierzę, że Twoje obecne życie jest dużo lepsze, niż to nasze marne, ziemskie… wierzę, że doświadczasz teraz samych radości. Znów sprawny, znów pełen sił i energii gonisz po niebiańskiej łące wszystkie koty i odkurzacze. Wierzę, że nie musisz dbać już o dietę, a Twoich ulubionych smakołyków masz zawsze pod dostatkiem.
Dziękuję Ci Przyjacielu za te lata, w których wiernie mi towarzyszyłeś. Za to, że byłeś blisko mnie zawsze wtedy, gdy tego potrzebowałam. To Ty dawałeś mi siłę, by walczyć z trudami dnia codziennego. To Ty dawałeś ukojenie w ciężkich momentach. To Ty pocieszałeś mnie i osuszałeś łzy w chwilach cierpienia. To Ty zawsze w zniecierpliwieniu czekałeś na mój powrót do domu i bezbłędnie rozpoznawałeś autobus, którym wracałam. I to Ty zawsze witałeś mnie z takim entuzjazmem, że chyba nie widziałam większego. Zapatrzony we mnie i zakochany nigdy nie opuszczałeś mnie ani na krok.
Dzięki Tobie stałam się lepszym człowiekiem…bo to Ty – Pies – nauczyłeś mnie cierpliwości, wierności, przebaczania, a przede wszystkim bezgranicznej miłości. A cytat „Fidelitatis et remissionem discere a cane” wyryty jeszcze kilka lat temu na mojej obrączce na Twoją cześć zawsze mi o tym przypominał. I nadal będzie… ale teraz będzie też boleśnie przypominał, że Ciebie już nie ma.
Dziękuję Ci też, że pomyślałeś o mnie, bym nie została sama, kiedy odejdziesz. Dziękuję Ci za ten cud, jakim stały się narodziny Twoich dzieci, zanim jeszcze choroba zawładnęła Twym życiem. Mitsubishi, choć nigdy nie będzie taki jak Ty, coraz bardziej zaczyna Cię przypominać. Dziękuję Ci za tą iskierkę radości, która choć odrobinę łagodzi ból po Twojej stracie.
Do zobaczenia, czekaj tam na mnie Skarbie!
