„Pozornie wszystko jest w porządku,
niczego nie brakuje…
Skąd więc to puste miejsce w kątku,
gdzie nic nie pomrukuje?
Wziął Bóg dwie gwiazdy – małe, złote,
i wyciął kontur z nieba,
i szepnął – będziesz moim kotem,
do szczęścia kota mi trzeba.
I z kotem na kolanach siadł,
i mruknął – tak mi się zdaje,
że raj bez kota – jakbym zgadł –
nie do końca byłby rajem.”
-
pamięci Jędrusia (2007-2016), wyjątkowego, delikatnego i pełnego gracji, uśmiechniętego kota północy.
