Nefinko… bardzo mi Ciebie brakuje! Kiedy Cię znalazłam, mieściłaś mi się w kieszeni, miałaś duży łysy brzuszek. Nie wiem, jak ktoś mógł Cię nie chcieć, jak mógł Cię wyrzucić… Ja pokochałam Cię od pierwszego wejrzenia. Przekonałam do Ciebie wszystkich: mamę, wówczas chłopaka — dziś męża, rodzinę. Byłaś ze mną wszędzie. Na uczelniach, w pracy, w sklepie, na wakacjach… Poznałaś moją pierwszą czworonożną miłość Nalę 🙂 Uczyłaś się od niej, jak skraść moje serce, choć wcale nie musiałaś się o to starać. Byłaś, jesteś moim 3 kilogramowym szczęściem, iskierką, która zawsze przytuliła, pocieszyła. Chodziłaś za mną niczym mój cień… potrafiłaś przespać ze mną całą noc, wtulona jakbyśmy były dla siebie uszyte… brakuje mi tego bardzo! Pisząc to, wyobrażam sobie Twoje wpatrujące się we mnie oczy… nawet jak broiłaś, to wiedziałaś, że Pańcia obroni! Nie myliłaś się. Broniłam zawsze i wszędzie. Taka nasza niepisana umowa 🙂 Nie mogłam obronić Cię przed chorobą. Niestety… Zasnęłaś z nadzieją, że się ponownie spotkamy… spotkamy się… a na razie biegaj z Nalą za Tęczowym Mostem. Wiem, że bawicie się tam doskonale. Pozostaję z Wami w kontakcie… Wy już dobrze wiecie o co chodzi… Dziękuję, że byłyście i jesteście ze mną.
Dzięki Parkowi Pamięci Nefinka będzie ze mną na zawsze — a to jest bezcenne. Dziękuję Wam jeszcze raz.
