CEZAR 3.03.2000-21.09.2013

Kochany Czarusiu, odszedłeś tak nagle i niespodziewanie. Dla nas byłeś wszystkim – całym światem. Malutkim promyczkiem, co świeci najjaśniej pośród wszystkich gwiazd. Kochaliśmy Cię tak bardzo i tak mocno, że nie da się tego wyrazić żadnymi słowami.
Byłeś najmniejszy z całego miotu. Taki malutki i niepozorny, a wyrosłeś na tak pięknego i mądrego psa. To Ty zawsze nas witałeś, niosąc w pysku kapcia i merdając ogonkiem. Pocieszałeś nas zawsze, gdy byliśmy smutni. Kładłeś swój pyszczek na naszych kolanach, lizałeś po rękach i zaglądałeś w oczy. Tych Twoich pięknych, i bardzo mądrych oczu nigdy nie zapomnimy, bo nie można zapomnieć kogoś, kogo kochało się tak wielką miłością, że tylko osoba, która kocha zwierzęta, może to zrozumieć.
Dziękujemy Ci, że byłeś blisko!
Za serce, co niosłeś w pysku!
Za ciężką mordkę, i łapki obie!
I za kolory świata, co nosiłeś w sobie!
Za Twe spojrzenia dziękujemy!
I najwierniejsze oczy!
Za uśmiech, miłość, i nadzieję, jaką nam dawałeś.
Dziękujemy, że w nas nie wątpiłeś, choć powodów pewnie było wiele, bo byliśmy twoim człowiekiem, Mój pieseczku i przyjacielem!
Nikt nigdy Cię nie zastąpi, bo nie ma i nie będzie tak kochanego pieska jak Ty. Czekaj, Czarusiu, na nas za Tęczowym Mostem, Kochanie.