„Oto czas się zaczyna, bije pierwsza godzina.
Rosa ziemię spowija, drugą zegar wybija.
Drzewo rosę pije i trzecia godzina bije.
Drzewo w drzwi się zmienia, brzmią cztery uderzenia.
Pies się rodzi i piąta dochodzi.
Nie licz, nie trać minut, godzin, dni na zegarze,
bo oto stoję i coś pukać mi każe…”
