Rudziaczku…
Dziękujemy Ci za to, że pojawiłeś się w Naszym życiu.
Dziękujemy Ci za każde Twoje mruczenie, każde spojrzenie i każdą wspólną chwilę.
Zostawiłeś odciski swoich łapek nie tylko na podłodze, ale przede wszystkim w naszych sercach. Byłeś kotkiem wyjątkowym. Żyłeś według własnych zasad. Byłeś niezależny, odważny, niezwykle zaradny, a jednocześnie troskliwy i opiekuńczy. Miałeś swoją ukochaną Burą, z którą spędzałeś wspólne chwile w ogródku i razem wygrzewaliście się w promieniach słońca. Jak ona ma sobie teraz poradzić bez Ciebie? Bez swojego opiekuna, przyjaciela i towarzysza, do którego tak chętnie się tuliła?
Los nie był dla Ciebie łaskawy. Byłeś wyrzucony i niechciany, ale nigdy się nie poddałeś, walczyłeś o każdy kolejny dzień, by przetrwać. Aż pewnego dnia odnalazłeś Dom – taki, w którym byłeś kochany i na który tak bardzo zasługiwałeś. Miałeś swój ukochany ogródek, to było Twoje królestwo. Kochałeś wolność, świeże powietrze, wygrzewanie się w słońcu i życie na własnych zasadach. Każdy zakątek przypomina nam dziś o Tobie. A teraz…
Rudziaczku… zostawiłeś swój ukochany ogródek. Zostawiłeś Burą i Ogonka. Zostawiłeś nas… Pobiegłeś za Tęczowy Most, gdzie nie ma już bólu, cierpienia ani strachu. Jak mamy sobie teraz poradzić bez Ciebie? Bez Twojego mruczenia, bez Twojego spojrzenia, bez Ciebie wygrzewającego się w ogródku na słońcu. W domu i w ogrodzie jest pusto, bo brakuje właśnie Ciebie.
Kiedyś wspomnienia o Tobie będą wywoływać więcej uśmiechu niż łez. Ale dziś serce pęka z żalu i tęsknoty.
Dziękujemy Ci, Rudziaczku, za to, że nas wybrałeś. Za Twoją miłość, zaufanie i obecność. Dziękujemy, że pozwoliłeś nam być częścią Twojego życia. Będziesz żył w każdym naszych wspomnieniu, w każdym promieniu słońca padającym na Twój ukochany ogródek.
Rudziaczku! Wyjdź nam na spotkanie, gdy kiedyś będzie nam dane znów się spotkać. A teraz biegaj szczęśliwy za Tęczowym Mostem. Kochamy Cię. Na zawsze będziesz w Naszych sercach!
