Charluś – Kochany nasz Synuś
Kochany, mądry i wierny Przyjaciel. Byliśmy razem prawie 13 lat – zdecydowanie za krótko. Twoja przykrótka świeczka zgasła na zawsze w dniu 27 lipca 2020 r. o godzinie 19.00.
Kochany Charlusiu, zawsze byłeś członkiem naszej rodzinki – naszym ukochanym Synusiem. Odchodząc pogrążyłeś nas w wielkim żalu, cierpieniu i smutku. Przez tych prawie 13 lat na trwałe wpisałeś się w naszym życiu, ofiarując nam wszystkim mnóstwo dobra, ciepła, radości i miłości. Byłeś dla nas ogromnym wsparciem w trudnych chwilach, ze zrozumieniem wsłuchiwałeś się we wszystkie nasze życiowe problemy. Pomagałeś nam przetrwać i przezwyciężyć wszystkie nasze życiowe kłopoty. Twoja miłość, przyjaźń, oddanie i przywiązanie do nas nie znały granic, były po prostu prawdziwe.
W lutym tego roku niespodziewany zwrot akcji – guz na Twoim ciele, a potem diagnoza i wyrok – nowotwór. Z czasem choroba coraz bardziej ograniczała Twoja aktywność. Na początku bardzo dzielnie mierzyłeś się z każdym zabiegiem, których przybywało więcej i więcej, a później musiałeś mierzyć się i znosić ogromny ból i cierpienie spowodowane bezlitosnym rozwojem choroby.
Walczyliśmy o Ciebie jak nigdy wcześniej. Oszukując przeznaczenie o 3 miesiące stałeś się nawet malutką anomalią dla leczących Cię lekarzy. Niestety tę walkę przegraliśmy. Niestety, nic nie trwa wiecznie i nadszedł czas pożegnania i rozstania.
Kochany Synusiu, na zawsze pozostaniesz w naszych sercach pełnych najcenniejszych wspomnień ze wspólnie spędzonych chwil. Spoczywaj w spokoju w Niebie u Pana Najwyższego. Czuwaj nad nami i czekaj na nas. Do zobaczenia w drugim, lepszym świecie, w którym już zawsze będziemy razem.
Po Twoim odejściu czujemy wielką pustkę, ogromny żal i przygnębienie i nie wiemy, czy cokolwiek jest ją w stanie kiedykolwiek wypełnić, a Ciebie zastąpić. Byłeś jedyny w swoim rodzaju – KOCHANY, MĄDRY i WIERNY.
Grażyna i Stefan
