Oskar (dokładna data urodzin nieznana, znaleziony w 2009 w wieku ok. 1,5 roku) – zm. 29.05.2017 r.
„Śpij piesku, śpij…
już odpocząć trzeba
Może będziesz miał
swój kawałek nieba
Może będzie tam
piękniej niż tu teraz
Może spotkasz tych, których tu już nie ma…
Śnij, piesku śnij…
w snach jest zawsze pięknie
Ciepły dom, miejsca dość
na twe wierne serce
Przyjdzie czas spotkać się
potarmosić uszy
lub razem na spacer znowu gdzieś wyruszyć
Lecz dziś sobie śnij
a czas łzy osuszy”.
Człowiek wiele razy wyrządza krzywdę psu, a pies człowiekowi tylko raz… Pies, który zadzwonił w środku nocy do mojej Szefowej (dysząc w słuchawkę), postrach białych pudli na Pradze (ale bez żadnego na sumieniu). Bywalec knajp i stajni, podróżnik samochodowy i tramwajowy, a potem król osobistego haremu ogoniastych kundlic i jednej kotki. No i wielka, po stokroć odwzajemniona miłość mojego Taty.
