Kasieńka odeszła 11. 04. 2017 r
Jej życie od początku nie było usłane różami. Była bita, kopana,wyrzucana z domów.Tułała się po świecie, schroniskach, to tu to tam. Dopiero kiedy nasze drogi się zeszły, wszystko się zmieniło.
Ona otrzymała miłość, dom,ciepło i bezgranicznie oddaną rodzinę. A my radość i sens życia. Kilka razy ocierała się o śmierć, ale miała najlepszego lekarza z którym razem stanowili zgrany zespół, zawsze dawali radę. Po kolejnej operacji z rzędu kiedyś tak o Niej powiedział ;
,,To już nie jest Pies ale jeszcze nie człowiek”
Tak wyjątkowego,wspaniałego Psa w swej wieloletniej karierze nie spotkał.
Bo Byłaś, Jesteś i Będziesz JEDYNA, WSPANIAŁA i WYJĄTKOWA.
Spędziliśmy razem cudowne i wspaniałe chwile. Jedenaście krótkich, za KRÓTKICH lat.
MOJA.
KSIĘŻNICZKO wiesz, że CIĘ kocham najbardziej na Świecie.
Kiedyś znowu CIĘ odnajdę i już na Zawsze będziemy razem.