Kochany Mogli, nauczyłeś mnie bezwarunkowej miłości.
Pokazałeś, że cztery łapki i mądre, wyrozumiałe spojrzenie może lepiej pomóc niż tysiące słów wypowiedzianych przez ludzi.
Doskonale pamiętam pierwszy raz kiedy Cię spotkałam i od tamtej pory zaczęła się nasza wspólna podróż. Miałeś wtedy całe trzy lata i byłeś bardzo rozrywkowym, energicznym kotem.
Wiem, że nie zawsze byłam wzorową osobą, wiem, że miałam chwile słabości i zapewne nie zawsze potrafiłam docenić spokój jaki niosłeś ze sobą.
Nigdy jednak nie wpłynęło to na moją miłość do Ciebie.
Dorastałam z Tobą przez 13 lat i w tym czasie pokazałeś mi najpiękniejsze strony przyjaźni, miłości i zażyłości.
Stoczyłeś bardzo wyczerpującą walkę, kiedy miałeś udar.
Poradziłeś sobie z nim jak prawdziwy bohater. Pozwalałeś na kroplówkę, samodzielnie wspinałeś się po poduszkach i każdego dnia czułeś się coraz lepiej.
Nigdy nie sądziłam, że jeszcze kiedykolwiek będziesz musiał zmagać się z bólem i w takich okolicznościach przyjdzie mi Cię żegnać.
Podróż w tę pamiętną noc była absolutnie najgorszą w moim życiu. Lecz nie straciłam nadziei ani na chwilę, wiedziałam, byłam pewna, że wrócę po Ciebie następnego ranka.
Los jednak zdecydował, iż nadszedł czas na nasze rozstanie.
Od tamtej pory ani ja, ani żaden człowiek, który z Tobą przebywał nie jest taki sam.
Twoje odejście pozostawiło w moim sercu niemożliwą do wypełnienia pustkę.
Kochałam Cię najbardziej na świecie i nigdy się to nie zmieni.
Dziękuję Ci Mogli za najpiękniejsze lata mojego życia. Dziękuję za miłość i ciepło jakie dawałeś, gdy kładłeś się na mnie.
Na zawsze pozostaniesz w naszych sercach i wierzę, że kiedyś znów się spotkamy.
03.05.2000 – 06.03.2016