Bobiku, nasza iskierko szczęścia,

Świętujemy dziesiąte, dwudzieste, trzydzieste urodziny… z każdym rokiem zmienia się tylko cyferka o jeden. Czas leci, panta rhei… Ale spędzić z kimś dziesięć lat to tak, jakby liczyć ten czas podwójnie.

Dziesięć lat temu w naszym domu pojawiłeś się Ty, nasza iskierko szczęścia. Stałeś się naszym spoiwem, członkiem rodziny, do którego wszyscy lgnęli. Miałeś w sobie tyle radości i chęci do zabawy! Nie pozwalałeś pościelić łóżka, dopóki się w nim nie wyleżałeś i nie dostałeś kiełbaski. Ręczniki nie mogły wisieć na poręczy od piekarnika, bo zaraz je porywałeś i nie oddawałeś, dopóki nie było okupu – plasterka kiełbaski. Kapcie musiały być na stopach lub na parapecie, bo też padały Twoją ofiarą. Nie byłeś łaskaw nawet dla poduszek babci. Drzewa i krzewy musiały być ogrodzone, bo zaraz kopałeś dołki.

Wymieniam te psoty, bo tak bardzo nam ich brakuje. Teraz, gdy Cię nie ma, żałuję, że nie porywasz moich kapci, czy ręczników. Pamiętam, jak zrywałeś się na słowo „spacer”. Jak byłeś w trzy sekundy gotowy do wyjścia, jak radośnie merdałeś ogonkiem. Pamiętam, jak wygłupialiśmy się, w całym domu słychać było Twoje radosne szczekanie.

Pamiętam też, jak grzecznie leżałeś, gdy trzeba było wyciągnąć kleszcza. Jak ufnie czekałeś na zdezynfekowanie rany. Wiedziałeś, że to dla Twojego dobra, że trzeba posmarować uszy czy wlać krople do oczu.

Wreszcie nasz ostatni wspólny wyjazd, kiedy zaimponowałeś nam wszystkim. Pojechaliśmy na drugi koniec Polski, dzielnie zniosłeś ponad sześciogodzinną jazdę samochodową, by móc wyszaleć się na wsi. Pamiętam, jak radośnie biegałeś i poznawałeś nowe otoczenie, nowe zapachy. Wiem, że byłeś dumnym psem myśliwskim, ale dopiero tam, kiedy nie mogliśmy znaleźć naszego kota – Twojego młodszego kumpla, udowodniłeś nam, jaki z Ciebie zawodowiec! Znajdowałeś go bez problemu, w ciągu zaledwie kilku minut, podczas gdy my nie mogliśmy sobie z tym poradzić przez cały wieczór.

Bobiku, byłeś kochanym członkiem naszej rodziny, naszym Przyjacielem, ale też przyjacielem naszego kota.

Dzień 23 maja 2016 r. pozostanie na zawsze w naszej pamięci, jako data Twojego nagłego odejścia.

Pozostaniesz na zawsze w naszej pamięci. Pozostaniesz naszym ukochanym urwisem.