Tosia,
bo tak nazywaliśmy naszą ukochaną dziewczynkę, to tak naprawdę P-POLLA LUCHY z hodowli Złote Iskierki. Urodzona dnia 01.12.2006 roku.

Tosiunia nasza, a najbardziej moja, była kochaną, spokojną i bardzo mądrą sunią. Na początku miałam ambicje wystawowe, i Tosiunia, będąc trzy razy na wystawach, zdobyła złote i srebrne medale. Jednak później doszłam do wniosku, że za bardzo ją kocham i szanuję jej indywidualność, aby tresować ją do wystaw. Wszyscy sędziowie mówili: „Sunia piękna, malutka, zgrabna, sucza w wyrazie, z jabłkowatą główką i pięknym umaszczeniem, ale zupełnie nie przygotowana do wystaw, nie umie chodzić w ringu”.

I tak mojej dziewczynce zostało, a ja nie miałam sumienia męczyć jej szkoleniami. Tak więc Mis Tosia nie poszła więcej na wystawy! Myślę, że z tego powodu była bardzo szczęśliwa!

Tak bardzo nam jej brakuje!

Nad ranem dnia 11 lutego 2015 roku Tosia odeszła bardzo nagle i niespodziewanie. Dostała ataku małego serduszka.

Kochałam tę sunię najbardziej na świecie, a ona odwzajemniała się tym samym. W domu została jej młodsza siostra Lusia, która też strasznie tęskni!

Moja mała dziewczynko… Tosieńko, mam nadzieję, że biegasz gdzieś teraz po słonecznych łąkach i jesteś szczęśliwa! Piękna moja, w moim sercu zostaniesz na zawsze!!!
ŚPIJ SPOKOJNIE MALEŃKA.