ODYS 13.06.2007 – 12.04.2019
„Jedyną wadą psa, jest to, że tak krótko żyje.”
Odys był psem przecudownym, chwytał za serce ludzi, łamał stereotypy w temacie swojej rasy. Zawsze był pogodny i uśmiechnięty. Uwielbiał wszystkich ludzi. Uwielbiał kanapę i spanie pod kołderką, wtulony w swoich opiekunów. Gdy się uśmiechał i merdał ogonem, przyprawiał o siniaki nieprzyzwyczajonych gości, siadał na kolanach, nie patrząc na to, że nie jest już szczeniaczkiem. Uwielbiał też swoich psich towarzyszy, Peruna i Zosię, które nie mogą zrozumieć, co się stało. Uwielbiał piłeczkę i wspólne zabawy.
Choroba odebrała nam przyjaciela. Nie poddaliśmy się bez walki. Wyszarpaliśmy kostusze jeszcze cztery wspaniałe miesiące w domu, miłości, szczęściu i spokoju.
Zaszczytem było mieć Cię u swojego boku przez niespełna 12 lat. My żegnamy Cię z najwyższymi honorami, należącymi się pełnoprawnemu członkowi naszej rodziny.
